piątek, 2 stycznia 2015

Śniadanie... - czyli sikorki w akcji

Nie było chętnych do zbyt długiego stania na mrozie i czekania na sikorki... więc otworzyliśmy okno... ;D Niestety  nie wykazały zrozumienia i większość uciekła na pobliskie drzewo ;( 



poniedziałek, 29 grudnia 2014

Boże Narodzenie - Rybotycze 2014

Tegoroczne Boże Narodzenie okazało się bezśnieżne - co nie znaczy jednak, że zabrakło świątecznej atmosfery. 

Mogliśmy zajrzeć do pięknej szopki w naszym kościele. 

sobota, 27 grudnia 2014

Choinka pod lupą

Za nami Boże Narodzenie 2014. Mam nadzieję (i tego Wam życzę), że ten czas w pozytywny sposób wpłyną na Wasze relacje z Bogiem i bliskimi. 

W tym roku nie pochwalę się swoją choinką - ale pokażę Wam drzewko Izy i Dawida. Znalazłam na nim wiele pięknych ozdób - dzieło ich, ich mamy i będące podarunkiem od bliskich. 

Jeśli chcielibyście pokazać nam swoją choinkę i wykonane przez Was ozdoby - prześlijcie zdjęcie:) 






poniedziałek, 3 listopada 2014

1 listopada - Zaduszki - Rybotycze 2014


Palą się znicze…
Przypominają,
że ktoś odchodzi,
inni zostają.

Pośród cmentarzy
cichych uliczek
jak wierna pamięć – 
palą się znicze…"
 Ryszard Przymus



Cmentarz - jadąc od strony Birczy






środa, 17 września 2014

Co w sieci piszczy? - Rybotycze, Borysławka, Kopysno

"To było straszne – wspomina pani Halina Fajfer, 85-latka która urodziła się w nieistniejącej już dziś wsi Borysławka. – Miałam wtedy 14 lat. Zabrano nas z domu i wywieziono daleko, nikt nie wiedział gdzie jedziemy. Trafiłam do obozu w Jaworznie – tam byłam bita i przesłuchiwana, mimo że byłam taka młodziutka, a mój ojciec był Polakiem. Zresztą chyba tylko dlatego, że ojciec był Polakiem to po wyjściu z obozu pozwolono nam wrócić na te tereny, ale kiedy tu przyjechaliśmy po wsi nie było już śladu. Wszystkie domy były spalone – to był przerażający widok, dla mnie cały świat jaki znałam nie istniał, tak po prostu. Kilka owocowych drzew i niewielki usypany kopczyk z tych rzeczy, które przetrwały pożar naszego domu… Tak zakończyło się moje dzieciństwo – wspomina pani Halina". Przeczytaj cały artykuł - Trochę inny świat… cz. I  oraz Trochę inny świat… cz. II 

Zobacz:

sobota, 26 kwietnia 2014

Jan Krupa (Іван Крупа) - wspomnienia - Kopysno

        Na południowy - zachód od miasta Przemyśla, gdzieś w odległości koło 14 km znajdowała się ta wieś. Dlaczego piszę, że była - bo teraz jej nie ma, została tylko po niej nazwa i cerkiew, która stoi do dziś, bo murowana z kamienia i nie spaliła się.

         Wokół Kopysna położone były wsie: Rybotycze, Borysławka, Posada Rybotycka, Łodzinka, Cisowa, Brylińce, Koniusza, Gruszowa. Odległość do tych wsi, ze wsi Kopysno wynosiła 2,5 - 3,5 km. Aby dostać się do tych wsi z Kopysna trzeba było przejść przez mały lub nawet większy las.

         Wioska Kopysno była niewielka. Było tu 180 gospodarstw, w tym 174 ukraińskich, 5 polskich i jedno żydowskie. We wsi były także budynki publiczne: kościół, szkoła, Dom Ludowy, gdzie w jednej jego połowie była czytelnia ,,Proswity”, a w drugiej połowie mieścił się sklep spółdzielczy.


Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...