środa, 17 września 2014

Co w sieci piszczy? - Rybotycze, Borysławka, Kopysno

"To było straszne – wspomina pani Halina Fajfer, 85-latka która urodziła się w nieistniejącej już dziś wsi Borysławka. – Miałam wtedy 14 lat. Zabrano nas z domu i wywieziono daleko, nikt nie wiedział gdzie jedziemy. Trafiłam do obozu w Jaworznie – tam byłam bita i przesłuchiwana, mimo że byłam taka młodziutka, a mój ojciec był Polakiem. Zresztą chyba tylko dlatego, że ojciec był Polakiem to po wyjściu z obozu pozwolono nam wrócić na te tereny, ale kiedy tu przyjechaliśmy po wsi nie było już śladu. Wszystkie domy były spalone – to był przerażający widok, dla mnie cały świat jaki znałam nie istniał, tak po prostu. Kilka owocowych drzew i niewielki usypany kopczyk z tych rzeczy, które przetrwały pożar naszego domu… Tak zakończyło się moje dzieciństwo – wspomina pani Halina". Przeczytaj cały artykuł - Trochę inny świat… cz. I  oraz Trochę inny świat… cz. II 

Zobacz:

sobota, 26 kwietnia 2014

Jan Krupa (Іван Крупа) - wspomnienia - Kopysno

        Na południowy - zachód od miasta Przemyśla, gdzieś w odległości koło 14 km znajdowała się ta wieś. Dlaczego piszę, że była - bo teraz jej nie ma, została tylko po niej nazwa i cerkiew, która stoi do dziś, bo murowana z kamienia i nie spaliła się.

         Wokół Kopysna położone były wsie: Rybotycze, Borysławka, Posada Rybotycka, Łodzinka, Cisowa, Brylińce, Koniusza, Gruszowa. Odległość do tych wsi, ze wsi Kopysno wynosiła 2,5 - 3,5 km. Aby dostać się do tych wsi z Kopysna trzeba było przejść przez mały lub nawet większy las.

         Wioska Kopysno była niewielka. Było tu 180 gospodarstw, w tym 174 ukraińskich, 5 polskich i jedno żydowskie. We wsi były także budynki publiczne: kościół, szkoła, Dom Ludowy, gdzie w jednej jego połowie była czytelnia ,,Proswity”, a w drugiej połowie mieścił się sklep spółdzielczy.


poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Wielkanoc 2014 w Rybotyczach


I po świętach:) A tak wyglądały w tym roku w Rybotyczach. Nie zabrakło pięknych koszyków i owieczki, z którą najmłodsi mogli zrobić sobie zdjęcie. 






sobota, 14 grudnia 2013

Mieszkańcy Borysławki

Od Pana Antoniego otrzymałam bardzo ciekawy opis historii Jego rodziny, który pozwalam sobie zamieścić: 

"Szymon Dołyk, mój pradziadek, urodził się w Borysławce w 1865 r. 

Szymon był synem Daniela Dołyka i Anastazji Trusz. W metrykach austriackich jednak piszą Dolik. Może to bezpośrednia transliteracja? "u" w cyrylicy to "i" krótkie. 

Po ślubie z Anną z domu Seles, urodzoną w Josefsdorfie pod Mielcem, zamieszkał w Przemyślu na Tatarskiej, róg Karmelickiej. 

(Posiadam odbitki xero z metryki ślubu  z r. 1897. Szymona i Anny oraz metryki zgonu Anny z 1930 r.).

Tam urodziła się moja babcia Aniela w 1901 r. , która wyszła za mąż za Bronisława Pilcha. Po wojnie syn Szymona, Józef wyjechał do Stanisławowa - Iwano Frankowska, ze swoimi dziećmi Teodorem i Ireną urodzonymi chyba jeszcze w Przemyślu. Tam do dziś mieszka syn Teodora - Aleksander - Ołeś i jego syn Włodzimierz - Wołodia. 

Kiedy w Archiwum w Przemyślu oglądałem mapę katastralną Borysławki, zauważyłem, że Dołyków lub Dołków było tam wielu. Wymowa, a też i pisownia po polsku powinna być Dołyk, bo cyrylicą pisze się przez "u", które czyta się "y", natomiast liczba mnoga powinna być taka, jakiej używano w Borysławce"

Bardzo dziękuję za udostępnione informacje:)



sobota, 23 listopada 2013

Mieszkańcy Rybotycz na zdjęciach Doroty Bakalus - zatrzymany czas


Już od kilku lat - Pani Dorota Bakalus odwiedza Rybotycze. Jest to nie tylko czas wypoczynku, ale również intensywnej pracy połączonej z ogromną pasją działania.

Z zawodu Pani Dorota jest fotografem, na stałe mieszka w USA, a Jej rodzina wywodzi się z naszej miejscowości. 

Zatrzymać czas na fotografii

Każdy mieszkaniec Rybotycz może przyjść na mini sesję i zyskać niepowtarzalne zdjęcie. Wyjątkowe, czarno-białe portrety w dużym formacie, to piękna pamiątka oraz coś, co ogląda się z wielkim sentymentem. Tym bardziej ma to wartość, że wielu osób z fotografii nie ma już wśród nas... Pozostało zdjęcie i wspomnienia.

Pani Dorota zdjęcia wykonuje i ofiarowuje bezpłatnie... Czeka się na nie zwykle rok... :) 

Jak wygląda sesja zdjęciowa? Zobaczcie sami.




Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...